"To jest przerażające". Minister wstrząśnięta słowami sygnalisty

Dodano:
Minister rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk Źródło: PAP / Radek Pietruszka
- To, co padło w tym wywiadzie, już nie jest oburzające. To przerażające - mówi minister rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk.

Afera szpitalna wstrząsnęła Polską. W niedawnym wywiadzie na Kanale Zero były ordynator chirurgii w Szpitalu Południowym dr Emil Jędrzejewski wskazał, że na SOR procedury medyczne były wykonywane w sposób wadliwy, a w wyniku błędów lekarskich dochodziło do powikłań, które w niektórych przypadkach kończyły się śmiercią pacjentów. Lekarza uważa, że w szpitalu miało dochodzić do fałszowania dokumentacji medycznej.

– Myślę, że wszystkimi nami na tyle wstrząsnęła ta rozmowa i te oskarżenia, i te zarzuty, i te informacje czy doniesienia, że ciężko jest przejść nad tym obojętnie – mówiła Agnieszka Dziemianowicz-Bąk w Polsat News.

Dziennikarz zapytał ją o słowa premiera, który stwierdził, że "wiarygodność pana Emila Jędrzejewskiego i jego sensacyjnych wypowiedzi wydaje się być wątpliwa".

Dziemianowicz-Bąk odparła, że wiarygodność słów chirurga powinien dokonać wymiar sprawiedliwości, a nie polityk. – Mówimy o oskarżeniach domniemanych, głoszonych, ale o oskarżeniach, działaniach, które miałyby doprowadzić do śmierci ludzi. To nie jest kwestia takiego a nie innego zarządzania, takiego innego braku nadzoru, to jest kwestia stwarzania zagrożenia dla życia i zdrowia – wskazała.

Dziemianowicz-Bąk stwierdziła, że informacje, które w ostatnich dniach pojawiały się w sprawie Szpitala Południowego były oburzające, jednak to, co ujawnił dr Jędrzejewski "to już nie jest oburzające, to jest po prostu przerażające". Minister domaga się gruntownego wyjaśnienia sprawy.

Afera szpitalna. Zaczęło się od Kacprzyka

Dawid Kacprzyk w trakcie specjalizacji zarobił w ubiegłym roku 1,6 mln zł. Był radnym KO warszawskiej dzielnicy Ursus. Na prowadzonym przez niego oddziale politycy Koalicji Obywatelskiej mieli być przyjmowani bez kolejki. W szpitalu miał istnieć "salonik VIP" dla polityków KO. Dawid Kacprzyk to były już koordynator SOR w Szpitalu Południowym w Warszawie i były radny KO warszawskiej dzielnicy Ursus (z obu funkcji zrezygnował po wybuchu afery).

Doktor Emil Jędrzejewski był w środę przesłuchiwany w warszawskiej prokuraturze okręgowej po informacjach, które we wtorek wieczorem przedstawił w wywiadzie w Kanale Zero.


Źródło: Polsat News
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...